Latest Tweets:

Tymczasowy raptularz dotlab.pl, na którym to trwają prace remontowe.
Autor Michał Pyszka
. Piszę głównie o domenach internetowych.
Masz pytanie? | Archiwum | RSS

Moja najstarsza domena mesa.pl idzie pod młotek. Zarejestrowana w 2005 roku na samym początku mojej przygody z domainingiem jest jedną z niewielu dobrych nazw, które wytrwały przy moim boku tyle lat. Trafiła na aukcję bez ceny minimalnej już od 10zł! Decyzja ta wymagała ode mnie dużo wysiłku i stoczenia kilku wyczerpujących bitew z własnymi myślami.
Pragnę przekonać się czy wartość nadawana adresom przez nas samych pokrywa się z rzeczywistą wyceną rynku (oczywiście wiemy, że tak nie jest, ale dlaczego nie próbować?). Wiem, że wiele ryzykuję, wahałem się długo przed naciśnięciem przycisku >wystaw<, ale uznałem, że gra jest warta świeczki i zawsze będzie to nowe, ciekawe doświadczenie. Co z tego wszystkiego wyniknie? Pokaże czas.
Czym zatem jest ta cała MESA i do czego można byłoby ją wykorzystać? Według słownika jest to pomieszczenie na statku służące załodze do spędzania wolnego czasu. Domena zatem idealnie pasuje pod projekt, gdzie tematem przewodnim będzie żeglarstwo. Forum dyskusyjne, społeczność, a może nazwa restauracji w klimatach morskich? Możliwych dróg rozwoju jest wiele.
Jest to również oficjalny skrót Młodej Ekstraklasy. Dla fana tych rozgrywek ligowych nie może być lepszego adresu. A może sam organizator pokusi się o odkupienie domeny?
Poza tym domena jest na tylu krótka, prosta i wieloznaczna, że nada się jako brand na prawie każdy projekt.
Specjalnie na tę okazję stworzyłem coś w rodzaju splash screena ukazującego się po wejściu na domenę. Ma on za zadanie przyciągnąć potencjalnych kupców i zachęcić ich do wzięcia udziału w licytacji.
Zapraszam do składania ofert. Koniec aukcji 21 października o 20:00.

Jeżeli jakimś cudem ktoś zauważył, że od pewnego czasu blog dotlab.pl jest wyłączony i pomimo złych wspomnień dotyczących częstotliwości jego aktualizacji chciałby stracić trochę czasu w towarzystwie domen internetowych - zapraszam do tymczasowej siedziby. Tymczasowej, ponieważ pod dotychczasowym miejscem odbywają się pracę remontowe, które mają za zadanie odświeżyć wygląd strony. Utknąwszy jednak na niuansach “pomiędzyprzęglądarkowych” (tak się składa, że kod strony nie zawsze jest interpretowany jednakowo przez poszczególne przeglądarki) postanowiłem odpocząć od wordpressa i “wrzucić” bloga na tumblr’a. Jestem tu całkiem nowy, nie mam pojęcia co z tego wyniknie, mam jednak nadzieję, że cała operacja nie zaszkodzi mojemu jakże skromnemu projektowi, a przyczyni się mimo wszystko do zwiększenia mojej aktywności publicystycznej. Mam namyśli efekt niosący wpuszczenie do łóżka świeżej krwii - że tak dobitnie się wyrażę.
Na pierwszy ogień chciałbym zaprezentować nowe logo. Trzecie z kolei. Niech zgadnę - nie pamiętasz dwóch poprzednich? Tak myślałem. Mam nadzieję, że przypadło Ci do gustu. Komentarz mile widziany. Oprócz znaku graficznego zmianie ulegnie również kolorystyka strony. Zrezygnowałem z zielonego na rzecz lazuru. Szata graficzna będzie bardziej minimalistyczna, a liczba widgetów ograniczona do minimum.

I to by było na tyle. Zapraszam do przekroczenia od czasu do czasu skromnych progów tego dziwnego miejsca.