Oryginalna nazwa kluczem do sukcesu
04 kwietnia 08 dodał Michał Pyszka Udostępnij
Jak ważna jest nazwa domeny nie trzeba nikogo przekonywać. Decyduje o odbiorze, rozwoju oraz ograniczeniach Twojego projektu. Czy to rejestrując domenę typowo pod handel, czy też z zamiarem zrealizowania jakiegoś pomysłu zawsze powinieneś podejmować decyzje bazując na sprawdzonych przykładach (po co wyważać otwarte drzwi) oraz trzymając się zasad marketingu i zdrowego rozsądku
Pamiętaj, nazwa = produkt! Zawsze patrz na ciąg znaków, który to wymyśliłeś sam, czy też jest on wynikiem burzy mózgów, oczyma marketingowca. Odpowiedz sobie na pytania. Czy nazwa jest krótka, prosta w wymowie i piśmie, kojarzy się z profilem Twojej działalności (aczkolwiek niekoniecznie, patrz: allegro), nie wywołuje negatywnych lub śmiesznych skojarzeń, jest… ładna? Przede wszystkim, czy ma w sobie to coś, to co właśnie tak trudno uchwycić, nazwać, a co decyduje o jej potencjale, wyjątkowości.
Czyli jak widać, całkiem prosta i przyjemna sprawa
Jednak omawiając klika przypadków (case studies) oraz zapoznaniu się z kilkoma prostymi, a jakże przydatnymi radami, cały proces stanie czystą przyjemnością, okraszony niebywałym ładunkiem pozytywnych emocji po udanym polowaniu – jak na łowcę nazw przystało. A więc do dzieła.
Zobacz jak zrobili to inni
- onet.pl – największy polski portal. Nazwa oraz działalność mocno kojarzona z Internetem. Mamy słowo net już samo w sobie charakteryzujące sieć, do tego dołożymy jedną literkę i otrzymuje prostą, krótką nazwę związaną pośrednio z profilem firmy. [onet powstał od skrócenia nazwy OptimusNet]
- interia.pl – kolejny rodzimy portal. Tutaj za słowo „wyjściowe” posłużył internet. Zresztą interia chyba polubiła tworzenie nazw tym sposobem: czateria, deccoria. netia – słowo klucz net – również poszła tym śladem i posiada domenę internetia.pl. Inny przykład. Proszę bardzo, urlopia.pl
- ceneo.pl - porównywarka cenowa. Kolejna zabawa ze słowem stanowiącym główny obszar działalności serwisu. Kojarzy się z cenami i do tego jeszcze jakoś brzmi, w przeciwieństwie do serwisu oceniającego (opiniującego) sklepy internetowe opineo.pl – tutaj raczej coś nie wyszło.
- monetto.pl – socjal lending po polsku. Pożyczki udzielana internautom przez internautów. Działalność serwisu – pieniądze. Pieniądz = moneta. Mała zabawa i otrzymujemy monetto.
- zumi.pl – bardzo dobra nazwa. Całość wywodzi się od słowa zoom (z ang. zbliżenie). Postanowiono niejako „spolszczyć” to określenie (zum) i po małej modyfikacji (dodaniu i) otrzymaliśmy dobrą, krótką nazwę kojarzącą się podświadomie z lokalizowaniem – głównym nurtem działalności tegoż serwisu.
- blip.pl – twórcy wykazali się oryginalnością tworząc tę nazwę i do tego rozłożyli ją na czynniki pierwsze: Bardzo Lubię Informować Przyjaciół. Ciekawe co było pierwsze, nazwa czy slogan. Jeżeli druga opcja, to trzeba ich pochwalić za niekonwencjonalne podejście do tematu. Może Ty również natrafisz na coś ciekawego podążając ich śladem.
- allegro.pl - zapewne nikt nie potrafi powiedzieć co oznacza to słowo, mimo że kojarzy się wyłącznie z aukcjami, a tak na prawdę jest to termin muzyczny. Doskonały przykład na to (obok yahoo i google), że nawet z „niczego” przy odpowiednim nakładzie środków można stworzyć… markę.
- elefanta.pl - „rekomenduje ulubione strony internautów”, tak w skrócie. Dlaczego taka nazwa? Mam na to swoją teorią. Zapewne twórcy opierali się na przykładzie pewnej popularnej przeglądarki oraz zwierzaku, który ją prezentuje. Mowa naturalnie o lisku i FireFoxie. Skąd takie wnioski. Patrząc na logo tych dwóch serwisów dostrzegam pewne analogie – zapewne kolisty kształt
Twórcy nazwy elefanta wybrali słonia w (wersji angielskiej – elephant, w brazylijskiej elefante) i po małym zabiegu ze słowem kluczem otrzymali zamierzony cel. Dlaczego właśnie ten zwierzak? Być może ma to jakiś związek z ich słynną pamięcią – takie nawiązanie do ilości zapamiętywanych stron przez ten serwis.
- pino.pl – nie mam pojęcia jak wpadli na tę nazwę. Grunt, że krótka, łatwa w zapamiętaniu, reszta to kwestia pieniędzy
- home.pl - angielskie słowo oznaczające dom, aczkolwiek w tym przypadku chodziło o określenie miejsca startowego, tzw. strony głównej serwisu, którą dość często określało się mianem home, również w naszym rodzimym Internecie.
- apple.com – śliczna nazwa. Jabłko samo w sobie nie kojarzy się z komputerami, jednak wyjątkowy produkt wymaga wyjątkowej nazwy, która to sama jest wyjątkowa, dzięki wyjątkowym produktom
Tyle o apple i jego produktach.
- finansowo.pl -pożyczki internetowe. Nazwa i logo stylizowane na znak z nazwą miejscowości. Bardzo prosty sposób tworzenia (końcówka -owo) nadający się praktycznie dla każdej działalności. No i szlaki w popularyzacji takiego nazewnictwa przeciera nie byle jaki serwis.
- merlin.pl – sklep internetowy. Merlin – czarownik z sagi o królu Arturze. Zapewne chodziło tu o zamiłowanie magów do książek. Z duchem czasu owo zainteresowanie poszerzyło się o muzykę, filmy, elektronikę itd
Abstrahując. Grunt, że dobrze brzmi i nie kojarzy się negatywnie.
- otomoto.pl – łatwa w zapamiętaniu, ciekawa w budowie: otomoto. Każde kolejne próby pójścia tą drogą (otosamochody, otookna, otopraca) skazane są na porażkę i posądzenie o brak oryginalności.
Mam nadzieję powyższe przykłady pomogą Ci w wyborze drogi do dobrej nazwy. Zauważ, że każda z powyżej opisanych przeze mnie domen jest:
- krótka
- jednowyrazowa
- bez polskich znaków
- prosta w mowie i piśmie
- posiada mało sylab
Wszystko fajnie. Tylko dlaczego masz tworzyć jakieś nowe wyrazy, zamiast skorzystać z normalnych słów? Otwierasz sklep z butami? Najlepiej posiadać adres w postaci buty.pl, jednak raz, że takie wyrazy są już dawno zajęte, dwa, kosztują grube pieniądze na rynku wtórnym. Może zatem lepiej stworzyć własną nazwę i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na towar lub promocję? Skupić się i spokojnie budować swoją markę? Z czasem będzie ona warta więcej od wszystkich innych nazw.
Przytoczę ciekawy cytat z książki Triumf i klęska dot.comów. 11 niezmiennych praw budowania internetowej marki, Al Ries i Laura Rie.
Wszystkie najpopularniejsze i najbardziej wartościowe marki na świecie mają oryginalne, niepowtarzalne nazwy. Według firmy konsultingowej Interbrand na światowym rynku istnieje 60 marek wycenianych na więcej niż miliard dolarów. I nie ma wśród nich ani jednej nazwy pospolitej (?).
Na początku, gdy Sieć była młoda, internetowe firmy należały do rzadkości, a ludzie słabo orientowali się w ich nazwach, pospolita nazwa dawała przewagę nad konkurencją. Jak ktoś chciał znaleźć sprzedawcę butów (shoes), to po prostu wpisywał adres shoes.com (?).
Na początku mnóstwo firm rozpoczynało internetową karierę pod nazwą pospolitą. Jakkolwiek by patrzeć, był to najlepszy, najszybszy sposób określenia profilu witryny. Poza tym ułatwiało to znacznie ludziom poruszanie się po Sieci. Zalety nazwy pospolitej ulotniły się mniej więcej po dwóch tygodniach, kiedy w Internecie pojawiły się najpierw tysiące, a potem setki tysięcy nowych firm. Dzisiaj, gdy w Sieci działa ponad 5 milionów komercyjnych witryn, nazwa pospolita nie jest warta funta kłaków. Żadna z tych bezbarwnych marek nie ma najmniejszych szans, by trwale zaistnieć w ludzkiej świadomości.
W przedostatnim zdaniu padło dość dyskusyjne stwierdzenie, że „nazwa pospolita nie jest warta funta kłaków. Bzdura. Czasami jest warta nawet miliony dolarów, a jeżeli nie sama nazwa, to ruch (potencjalni klienci), który ona generuje wart jest niemałych pieniędzy. Ale to już tak na marginesie.
Na co zwrócić uwagę?
Pamiętaj, że proces tworzenia nazwy niesie za sobą wiele pułapek. Czego powinieneś unikać?
- PODWÓJNYCH LITER (np. monetto)
Gdy już do tego dojdzie, upewnij się, że posiadasz również „zabezpieczenie” w postaci nazwy z pojedynczą literą. Uchroni się to przed utratą cennego ruchu, co z kolei przekłada się na potencjalnego klienta. Stosuj tylko, jeżeli nazwa będzie ładniejsza lub/i zależy Ci na odpowiednim zaakcentowaniu wyrazu.
- „DWUZNACZNEGO ZAPISU FONETYCZNEGO” (mój termin
)
Mam na myśli sytuację, gdy w nazwie pojawia się litera ‘x’, która to może być „odczytana” jako ‘ks’. Panaceum? Zarejestrować obie wersje, posługiwać się ‘x’ – o ile ładniej wygląda.
- NAŚLADOWANIA
To, że jakaś nazwa, sposób jej budowy, osiągnęła sukces wcale nie oznacza, że musisz zaraz ślepo podążać utartym szlakiem. Dodawanie do Twojej nazwy, przykładowo, -oto (patrz: otomoto, otodom), -nasza (nasza-klasa) wcale nie przyniesie Ci blichtru, medalu za kreatywność oraz oryginalność. Wręcz przeciwnie! Od razu dajesz do zrozumienia, że nie jesteś wyjątkowy, idziesz na łatwiznę, nie zadałeś sobie odrobiny trudu ani wysiłku w wykreowaniu czegoś nowego, innego i pokazaniu Twoim klientom, że jesteś oryginalny, nie działasz szablonowo, a nazwa Twojego projektu nie zasługuje na miano żałosnej podróbki, imitacji.
- ROKU W NAZWIE
Po gorączce z przyznaniem euro 2012 powstało wiele bezwartościowych tworów, w nazwie których przewijają się te 4 cyfry. Ciekawe czy ktoś pomyślał ile wyniesie go utrzymanie domeny do tego czasu i co będzie gdy ów rok nadejdzie… i przeminie. Zostajesz z przeterminowaną domeną! Już nigdy nie będziesz mógł jej wykorzystać! Pozostaje Ci „twór” generujący wyłącznie koszty i świadomość zmarnowanych szans i poniesionych nakładów. O ile nie wpadnie w Twoje ręce coś na miarę euro2012.pl i wiesz, że zarobisz na tym – inaczej naprawdę daj sobie spokój.
- 24 W NAZWIE
24 ma symbolizować dostępność 24 godziny na dobę. Jakby już sam Internet nie był dostępny non-stop. Nie pasuje do wszystkiego (biznes24, praca24 – ok, ale garnki24, żarówki24 – nie bardzo) i powiedzmy szczerze. Powstało jako substytut dla ich odpowiedników bez 24 i zawsze pozostanie ich brzydszą (gorszą) siostrą. Nie polecam. Kategorycznie przestrzegam przez wersją z myślnikiem -24 lub nie daj Boże 24h. Jeszcze większe bagno.
- MYŚLNIKA ‘-’
Występujący jako separator („spacja”) w nazwach dwuwyrazowych. Zbędny (zawsze o jeden znak więcej w nazwie), sprawiający same problemy (reklama w radio, rozmowa przez telefon), nieatrakcyjny (jako grafik nie wyobrażam sobie fajnego logotypu z myślnikiem), z mniejszym ruchem niż wersja bez ‘-’. I nasza-klasa z wyglądem rodem z lat ’90, rozwiązaniami technicznymi i nazwą nie powinna być brana pod uwagę jako dobry przykład. O, taki mały przejaw złośliwości z mojej strony
- BRAKU ODPOWIEDNIKA DOMENY Z POLSKIMI ZNAKAMI (IDN)
Istnieje coś takiego, jak domena z polskimi znakami – IDN.
Skrót IDN (ang. Internationalized Domain Name) określa domenę internetową, w której są użyte diakrytyczne znaki narodowe charakterystyczne dla danego języka np. ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ż, ź.
Dzięki możliwości rejestrowania domen np. z polskimi znakami można posługiwać się oryginalnym brzmieniem nazwy. Od teraz sąd.pl to nie sad.pl zaś kąt to już nie kat.pl.
Od strony technicznej rozwiązanie opiera się na istnieniu dwóch postaci domeny:
Formy zewnętrznej – ze znakami diakrytycznymi oraz formy technicznej (wewnętrznej) odwzorowanej za pomocą specjalnego algorytmu (Punycode) do takiej postaci, aby można było ją wprowadzić w DNS. W formie technicznej (wewnętrznej) nazwa domeny sklada się z alfabetu łacińskiego, ale rozpoczyna się sekwencja „xn--”.Używanie domen IDN np. w przeglądarce internetowej na ogół wymaga zainstalowania plugin?a obsługującego domeny IDN. – (źródło: dns.pl)
Gdy rejestrujesz jakąś nazwę, zawsze zabezpiecz się w obie domeny, zarówno tę bez polskich znaków (czyli taką, do której przywykło większość ludzi) i z polskimi znakami. W logo, na ulotkach, w folderach, przez telefon wszędzie posługuj się domeną idn. Dlaczego? Tę myśl rozwinę już w osobnej notce na blogu.
Oczywiście pamiętaj, żeby obie domeny wskazywały ten sam adres. Dzisiaj w radio leciała reklama Jacobsa i strony conosimałgosia.pl (tak, było powiedziane małgosia, nie malgosia). Wchodzę na ten adres i… zwykła strona producenta kawy. Żadnej wzmianki o Małgosi. Postanowiłem udać sie pod adres bez polskich znaków: conosimalgosia.pl, no i proszę. Zupełnie inna strona. I Małgosia się znalazła. Aż dziw bierze, że popełnili taki błąd.
- ZŁEGO SKOJARZENIA
Dość ogólne wyrażenie, ale chyba każdy rozumie w czym rzecz. Przy tworzeniu nazwy trzeba mieć na uwadze, żeby wizualnie i/lub fonetycznie nie nasuwała skojarzeń z jakimś wyrazem, który powszechnie uważany jest za śmieszny, bądź brzydki. I proszę nie bierz przykładu z firmy OSRAM
- BŁĘDNEGO SKOJARZENIA
DRUTEX. Czym się zajmują? Jak uważasz? Handel drutami? Niestety. Produkują okna. Postaraj się nie doprowadzić do takiej sytuacji. Będziesz wysyłał błędne, sprzeczne sygnały i klient się pogubi.
- DODATKÓW DO NAZWY W POSTACI POL, EX
Najgorszy obciach kojarzący się z początkami lat ’90 i zachłyśnięcia się raczkującym kapitalizmem. drewPOL, śrubEX, POLwin, tadEX, itd. Zero polotu, zero oryginalności – taki kowalski wśród nazw.
- PREFIKSÓW E, E-, I, I-
emuzyka, e-apteka, i-bank, imarketing, itp. Nadaje niby to elektroniczny, internetowy charakter słowu, nazwie. Kolejne wyjście dla sfrustrowanych osób, którym nie udało się zarejestrować pożądanego wyrazu i na otarcie łez wzięli sobie wersje z ‘e’. Bez wartości.
Gdzie szukać inspiracji?
Wszędzie
Baw się słowami, łącz słowa, mieszaj litery, dodawaj litery. Spróbuj stworzyć nowy twór słowny.
Czerp inspirację z książek, filmów, mitologii, innych kultur i języków (tych dawnych i współczesnych). A może świat zwierząt i roślin? Poszukaj coś, co może mieć jedną z cech charakteryzujących Twój projekt.
Masz już jakiś wyraz? Nie możesz nic z nim zrobić? Poszukaj jego synonimu (http://synonimy.ux.pl) i na nim pracuj. Co jeszcze? Słownik wyrazów obcych. Wspaniała rzecz. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ile słów jeszcze nie znasz
Obowiązkowy zakup. Praktyczny i przy okazji rozwijasz swoją wiedzę.
Moje pomysły na nazwę
Po lewej nazwy stworzone przez mnie. Wszystko jeszcze w powijakach, ale mam nadzieję, że coś z tego będzie.
- dotlab.pl
Przeczytaj stronę O DOTLAB.PL. Zobaczysz jak powstała ta nazwa.
- kobieciarnia.pl
Kupiona z myślą o sklepie internetowym wyłącznie dla kobiet. Oczywiście zastosowanie jest szersze i nadaje się również na portal oraz forum dla pań.
- zumu.pl
Nazwa pod moją rodzącą się w bólach przyszłą agencję interaktywno-reklamową
Kiedyś również myślałem nad nazwą dla portalu o języku niemieckim i padło na germano.
Mam nadzieję, że podobają Ci się powyższe przykłady i również przy pomocy tej notki unikniesz wielu błędów oraz zmarnowanych pieniędzy i stworzysz wyjątkową, znaną nazwę. Z początku w Polsce, a później na świecie
Tego Ci życzę.
Mogę zainteresować Cię poniższe wpisy:

01 • Łukasz
napisał:
21.04.08 o 01:46
Widzę że przeczysz sam sobie. Najpierw piszesz aby nie kopiować innych nazw a na koniec podajesz swoją nazwę ZUMU.PL !!, która nie dość że jest podobna do ZUMI.PL to jeszcze jest jej literówką. Po przeczytaniu tego mógłbym zacytować Cię (po usunięciu błędów) mówiąc „Od razu dajesz do zrozumienia, że nie jesteś wyjątkowy, idziesz na łatwiznę, nie zadałeś sobie odrobiny trudu ani wysiłku w wykreowaniu czegoś nowego, innego i pokazaniu Twoim klientom, że jesteś oryginalny, działasz szablonowo, a nazwa Twojego projektu zasługuje na miano żałosnej podróbki, imitacji” ale nie zrobię tego, ponieważ nie chce być złośliwy
Poza tym blog ok! Pozdrawiam!
02 • Michał Pyszka
napisał:
21.04.08 o 14:00
Dzięki, że nie byłeś złośliwy
Poprawny cytat wygląda tak: „(..) że jesteś oryginalny, nie działasz szablonowo (…)”
Faktycznie, zumu nie powinno się tutaj znaleźć, jednak zabrakło mi dystansu do siebie, do swojej pracy i moje wybujałe alter ego dało o sobie znać, czego wynikiem było podanie zumu jako przykładu
Całe szczęście w tym, że nie wymyśliłem czegoś na miarę otozumu, ew. nasze-zumu. Jest jeszcze jakaś nadzieja dla mnie
Dzięki za komentarz.
03 • pozmu
napisał:
19.05.08 o 04:29
„PREFIKSÓW E, E-, I, I-
emuzyka, e-apteka, i-bank, imarketing, itp. Nadaje niby to elektroniczny, internetowy charakter słowu, nazwie. Kolejne wyjście dla sfrustrowanych osób, którym nie udało się zarejestrować pożądanego wyrazu i na otarcie łez wzięli sobie wersje z ?e?. Bez wartości.”
Faktycznie, może jako nazwa, ale jako domena… Ma „jakąś” wartość -> http://www.ipodobserver.com/story/32081
04 • Michał Pyszka
napisał:
19.05.08 o 22:40
porzeraczmuzguw – mam skojarzenie z imperium gier z zamierzchłych czasów
iphone.com – zapewne gdyby apple nie sygnowało swoich produktów z i-cośtam wartość domeny nie byłaby tak wysoka i trudniej byłoby o tak zdeterminowanego kupca. Oczywiście trzeba zauważyć, że to angielski dotcom, więc inna liga. Nazwa w tym przypadku nie jest zła, ładnie wygląda i dobrze brzmi, jednak normalnie nie dorównałaby ona wartością phone.com.
Ostatnio na naszym podwórku (przez sedo) została sprzedana (chociaż tak do końca nie można potwierdzić wiarygodności tej transakcji) domena e-friends.pl za 25 000 ?. O ile sama domena jest nic nie warta, to ruch oraz zarejestrowani użytkownicy zdecydował o takim niedorzecznym, moim zdaniem, oszacowaniu wartości tej amatorskiej, rodem z lat ’90, strony. Jeżeli to wszystko jest prawda, to gratulacje dla sprzedającego.
05 • Ewa
napisał:
07.07.08 o 06:24
fajny blog, ale te nazwy takie sobie :-/ zajmuje sie nazwami od kilku lat i dla mnie ZUMU to zwyczajna kopia http://www.ZUMI.pl, DOTLAB, bez obrazy ale jest bardzo cieżka, twarda i toporna. moze pomysł był ok, ale tylko na to jak ją stworzyc za to wykonanie pozostawia sporo do zyczenia, a o Kobieciarni napisałam Ci na priv
jakbys kiedys potrzebował pomocy przy nazwach to zapraszam. wspolpracuje z wieloma agencjami, mam na koncie spore doświadczenie. pozdrawiam, EM tymczasowa strona: http://www.copywriting.pl.tl
06 • Kuba
napisał:
29.01.09 o 21:58
A jak sie podoba Panu Wkredo.pl dla produktow finansowych?
07 • Michał Pyszka
napisał:
30.01.09 o 14:54
Przy odpowiednim nakładzie finansowym można wypromować każdą nazwę.
Uważam jednak, że wkredo nie jest najlepszym wyborem. „Nienaturalna” w wymowie – ‘w’ zamienia się w ‘f’.
Nie kojarzy się z finansami.
W nazwie występuję kredo, co w łacinie (credo) oznacza wyznanie wiary.
Domeny finansowe są bardzo przebrane i trudno znaleźć coś nadającego się na poważny projekt.
Jeżeli na stronie miałyby być sprzedawane/opisywane wyłącznie kredyty, to może kredytowo.eu?
08 • Kendo
napisał:
08.02.09 o 17:42
Domena onet.pl nie powstała w opisany przez Ciebie sposób.
Powstanie domeny wiąże się z rozłożeniem nazywa na czynniki pierwsze, tak samo jak blip.pl
09 • Michał Pyszka
napisał:
08.02.09 o 18:38
Faktycznie Kendo.Optimus Net.
Dzięki za zwrócenie uwagi.
010 • Dawid
napisał:
05.07.09 o 17:24
Germano.pl też niebezpiecznie biorąc pod uwagę popularną sieć germanos. Ogólnie fajnie, że odważyłeś się na ten artykuł. Dużo prawdy piszesz MIchale. Pzdr
011 • pozmu
napisał:
12.02.10 o 05:01
Michał – skojarzenie jak najbardziej prawidłowe, brawo
gracz.tv – fajna domenka
012 • Michał Pyszka
napisał:
12.02.10 o 09:41
Pozmu, mam same fajne skojarzenia, ale o które konkretnie Ci chodzi?
ToTy złożyłeś ofertę na gracz.tv, a później w tył zwrot i tyle go widziano?
013 • pozmu
napisał:
13.02.10 o 18:56
No te z Imperium Gier o których wspomniałeś powyżej
znalazłem
Nawet nie wiedziałem, że jest na sprzedaż – w świetle tego: http://dotlab.pl/2010/01/22/moje-dotychczasowe-bledy-strategia-na-nowy-rok/ myślałem, że będziesz na niej coś dalej budował
Nie, nie, nie składałem żadnej oferty, po prostu przy okazji pisania komenta odpaliłem inwigilatora 0.3 (beta