Jak to wyrolowano fundację Busha
12 grudnia 08 dodał Michał Pyszka Udostępnij
Biedny Jerzy. Jakby mało miał na głowie, to jeszcze firma zajmująca się jego fundacją ?George W. Bush Library Foundation? nie opłaciła na czas domeny GeorgeWBushLibrary.com, która od razu wpadła w ręce spekulantów. Błąd okazał się bardzo kosztowny. Nowy abonent zażyczył sobie 35 000 dolarów za zwrócenie adresu.
Można byłoby i żałować pechowca – firmę Yuma Solutions – ale coś mi się wydaję, że całe to środowisko nie przywiązuje zbytniej wagi do pieniędzy. Mark Langdale, przewodniczący fundacji, nawet nie wiedział o całym zajściu. Łatwo przyszło, łatwo poszło jak to mówią.
Najlepsze jest to, że w 2007 roku również musieli odkupić domenę od squattera. W tamtym przypadku skończyło się ?tylko? na 3 000 dolarów. Ciekawe czy zdecydują się przedłużyć domenę na przyszły rok? Na pewno wielu zaciera ręce na myśl o łatwym zarobku.
Mogę zainteresować Cię poniższe wpisy:
