Garść rad od Sedo na bieżący rok plus moje 3 grosze

28 stycznia 09 dodał Michał Pyszka Udostępnij

strategMamy jeszcze styczeń, także pozwolę sobie przytoczyć kilka noworocznych rad dla domeniarzy od pracowników Sedo. W artykule zatytułowanym Domainer Tips for 2009, który trafił do wielu odbiorców dzięki publikacji w branżowych portalach, oprócz autoreklamy znajdziemy kilka przydatnych, aczkolwiek nie nowych spostrzeżeń.

Moją uwagę najbardziej przykuła wypowiedź Mirko Giese z Departamentu Technicznego. Zachęca on, aby stosować tzw. ceny „kup teraz” dla domen znajdujących się na szarym końcu naszego prywatnego rankingu. Przytacza przykład Ebay, który 10 lat temu wprowadził tę funkcję na swojej platformie aukcyjnej. Jakie są efekty tego posunięcia, wszyscy doskonale wiemy. Chciałoby się rzec, że jest to bardzo prosty, logiczny tok rozumowania i od dawna znajduje on zastosowanie w naszym obszarze działalności. Często jednak wiele osób zapomina o nim (min. ja) lub popełnia błąd, który przekreśla sens takiego działania. Mowa o byciu sędzią we własnej sprawie. Chyba każdy z nas lubi przewartościować swoje domeny. Niestety potencjalni klienci tego nie rozumieją, w wyniku czego nasze interesy po prostu rozmijają się. Recepta jest prosta. Odstawić na bok wszystkie sentymenty i inne wirtualne kryteria zrozumiałe tylko dla właściciela domeny i określić realną, atrakcyjną cenę za dany adres. Tym sposobem unikniemy przypadków, gdzie nie decydujemy się przedłużyć ważności domeny lub niepotrzebnie pompujemy pieniądze w adres o dyskusyjnej jakości. Dodatkowo odchudzimy portfolio (pamiętajcie, jest kryzys :) ) oraz zyskamy środki na kontynuowanie priorytetowych inwestycji. Także panie i panowie, bez skrupułów pozbywajcie się najsłabszych ogniw w Waszym portfolio.

Kolejną wskazówką na nowy rok dzieli się z nami Sam Numez z Departamentu Zarządzania Produktem. Sugeruje on, aby śledzić pojawianie się nowych TLD na rynku i w nich dokonywać inwestycji. Jako przykład podaje wysokie sprzedaże domen premium w .ME. Wszystko fajnie, trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że w przypadku czarnogórskiej końcówki trudno mówić o rynku wtórnym. Wszystkie ważne transakcje były wynikiem polityki rejestru, która przewidywała uwalnianie co cenniejszych nazw na specjalnie organizowanych w tym celu aukcjach. Całej sprawie dopomógł silny marketing oraz wsparcie samego Boba Parsonsa – właściciela GoDaddy. Nie zmienia to jednak faktu, że warto trzymać rekę na pulsie. Ja osobiście ostatnim rzutem na taśmę zarejestrowałem kilka fajnych adresów .TV (kulinaria.tv, motoryzacja.tv, teatr.tv, etc.) – fakt, że długo po premierze tego TLD, jednak na tyle szybko, że nie był on jeszcze dobrze kojarzony w naszym kraju. W tym roku planowanych jest pojawienie się co najmniej 5 nowych domen, także warto śledzić informacje prasowe, by w odpowiednim czasie ulokować pieniądze w fajnej nazwie.

To by było na tyle. Mam nadzieję, że wspomniane przykłady pomogą Wam w podejmowaniu trafnych biznesowych decyzji w 2009 roku.

Wypowiedzi pozostałych dwóch pracowników wydały mi się nie warte przytoczenia.

Mogę zainteresować Cię poniższe wpisy:

 

Ten wpis nie posiada jeszcze komentarzy... bądź pierwszy!.

Zostaw komentarz

Connect with Facebook