Latest Tweets:

Ale o co chodzi?

Jeżeli jakimś cudem ktoś zauważył, że od pewnego czasu blog dotlab.pl jest wyłączony i pomimo złych wspomnień dotyczących częstotliwości jego aktualizacji chciałby stracić trochę czasu w towarzystwie domen internetowych - zapraszam do tymczasowej siedziby. Tymczasowej, ponieważ pod dotychczasowym miejscem odbywają się pracę remontowe, które mają za zadanie odświeżyć wygląd strony. Utknąwszy jednak na niuansach “pomiędzyprzęglądarkowych” (tak się składa, że kod strony nie zawsze jest interpretowany jednakowo przez poszczególne przeglądarki) postanowiłem odpocząć od wordpressa i “wrzucić” bloga na tumblr’a. Jestem tu całkiem nowy, nie mam pojęcia co z tego wyniknie, mam jednak nadzieję, że cała operacja nie zaszkodzi mojemu jakże skromnemu projektowi, a przyczyni się mimo wszystko do zwiększenia mojej aktywności publicystycznej. Mam namyśli efekt niosący wpuszczenie do łóżka świeżej krwii - że tak dobitnie się wyrażę.

Na pierwszy ogień chciałbym zaprezentować nowe logo. Trzecie z kolei. Niech zgadnę - nie pamiętasz dwóch poprzednich? Tak myślałem. Mam nadzieję, że przypadło Ci do gustu. Komentarz mile widziany. Oprócz znaku graficznego zmianie ulegnie również kolorystyka strony. Zrezygnowałem z zielonego na rzecz lazuru. Szata graficzna będzie bardziej minimalistyczna, a liczba widgetów ograniczona do minimum.

I to by było na tyle. Zapraszam do przekroczenia od czasu do czasu skromnych progów tego dziwnego miejsca.